Siedzisz przed komputerem. Otwarta przeglądarka, milion pięćset sto dziewięćset zakładek z pięknymi ogrodami. Pinterest eksploduje od zapisanych pinów. Instagram podsuwa kolejne inspiracje ogrodowe. Książki o ogrodach piętrzą się na stoliku. A Ty? Ty dalej nie wiesz, co zrobić ze swoim kawałkiem ziemi.
Może masz totalnie pusty ogród i każdy centymetr kwadratowy wydaje się być ogromnym znakiem zapytania. A może masz już coś posadzone, ale nie wiesz co dalej, co dodać, żeby to wszystko w końcu ze sobą fajnie grało. Albo (i to chyba najgorsze) masz totalny chaos. Trochę tu, trochę tam. Wszystko z innej bajki. Codziennie na to patrzysz i czujesz, że coś jest nie tak. Kompletnie nie wiesz co z tym zrobić.
Znam to uczucie. Ten paraliż wynikający z nadmiaru opcji. Ta obawa, że wydasz pieniądze i się okaże, że to była pomyłka. Ten strach przed tym, że posadzisz nie to, nie tam i za rok będziesz musiał wszystko przerabiać. To wszystko jest normalne. I wiesz co? Da się z tego wyjść.
Dzisiaj przejdziemy krok po kroku przez to, jak znaleźć pomysł na ogród, nawet jeśli teraz czujesz się kompletnie zagubiony czy przytłoczony. Bez stresu. Po prostu konkretnie i na spokojnie.
Od czego zacząć? Trzeba uporządkować pomysły!
Zanim zaczniesz szukać nowych inspiracji, musisz zrobić porządek w tym, co już masz. Zarówno w głowie, jak i w ogrodzie.
Zrób inwentaryzację tego, co już masz
Weź kartkę i długopis. Serio. Nie na telefonie, nie w notesie w kompie. Fizyczna kartka. Albo jeszcze lepiej! Pobierz nasze darmowe tabele (o tu są do pobrania) do analizy terenu, które pomogą Ci uporządkować wszystkie informacje o Twojej działce. Dodatkowo pomogą Ci zadecydować, co warto umieścić w swoim ogrodzie. Wypisz wszystko, co obecnie znajduje się w Twojej przestrzeni:
- Jakie rośliny już rosną? (nawet jeśli ich nie lubisz)
- Jakie elementy małej architektury są na miejscu? (taras, ścieżki, ogrodzenie, altana)
- Co nie podlega zmianie? (drzewa sąsiada, nachylenie terenu, podjazdy)
- Jakie masz warunki? (słońce, cień, mokro, sucho, glina, piasek)
Teraz masz lepszy obraz tego na czym stoisz. To jest Twój punkt wyjściowy i możemy iść dalej. Nie możesz przecież zaprojektować drogi, jeśli nie wiesz gdzie stoisz, ale też dokąd zmierzasz. Prawda?
Dokąd zmierzamy?
Wypisz co Ci się podoba, a co nie. Proste. Bierzesz drugą kartkę. Z jednej strony wypisujesz wszystko, co Ci się w ogrodzie podoba. Z drugiej, co Cię wkurza, co chcesz zmienić, co przeszkadza.
Przykład? Podoba mi się: Duże drzewo w rogu bo daje cień latem, stara jabłoń bo ma vibe babcinego ogrodu, istniejący taras, bo ma dobrą lokalizację. Nie podoba mi się: nawierzchnia na wcześniej wspomnianym tarasie, brzydkie ogrodzenie sąsiada, sucha gleba przy południowej ścianie domu, brak prywatności od ulicy, pusta przestrzeń przy garażu itp. itd.
Teraz widzisz z czym pracujesz. Co zostaje, co idzie precz, co wymaga maskowania, co wkomponowania. To ogromnie pomaga, bo porządkuje myślenie.
Dopasowanie do tego, co już jest
Największym błędem przy projektowaniu ogrodu jest ignorowanie tego, co już istnieje. Walka z naturą, z terenem, z tym co masz – to droga donikąd i w dodatku kosztowna. Jeśli masz stare drzewo, nie wycinaj go na siłę, bo „nie pasuje do wizji”. Zbuduj wokół niego kompozycję. Drzewo to skarb! Cień, struktura, historia. Wykorzystaj to. Masz nachylenie terenu? Nie wyrównuj go koparą. Zrób tarasy, mini pokoje ogrodowe, skalniaki, kaskadowe nasadzenia. Teren ze spadkiem to nie problem, to atut! Stary ceglany mur? Nie zakrywaj go tujami. Podkreśl go odpowiednimi roślinami, które wydobędą jego urok, albo zrób przy nim odwracającą uwagę konstrukcję, albo wykorzystaj jako wyjściową do pozostałych elementów w ogrodzie. Sąsiad ma blaszany garaż tuż przy granicy? Przecież nie możesz zburzyć cudzego garażu, ale możesz sprawić, że przestanie Ci przeszkadzać… W tym wpisie podpowiadam, co zrobić z pustą, brzydką ścianą w ogrodzie.
Obserwuj też co naturalnie dzieje się w Twojej ogrodowej przestrzeni. Gdzie stoi woda po deszczu, gdzie latem jest lampa i piekielnie sucho. Przecież z tym nie wygramy, musimy się do tego dostosować. Masz pełne słońce przez cały dzień, a marzy Ci się cienisty ogród z hostami i paprociami? Albo zaakceptuj słońce i rób ogród z roślin znoszących słońce i susze, albo stwórz struktury dające cień np. pergole, zadaszenia, duże drzewa, które za kilka lat zapewnią upragniony chłód.
Projektowanie ogrodu to sztuka kompromisu. Pomiędzy tym co chcesz, a tym co możesz. Pomiędzy marzeniami, a realiami terenu. I wiesz co? To wcale nie jest ograniczenie. To wyzwanie, które sprawia, że Twój ogród będzie unikalny. Bo nigdzie indziej nie będzie dokładnie takich samych warunków i rozwiązań jak u Ciebie.
Szukanie nowych pomysłów i inspiracji – gdzie i co, na co zwrócić uwagę
Dobra, masz już porządek w tym co jest. Teraz czas na poszukiwanie pomysłów inspiracji ogrodowych, które pomogą Ci stworzyć coś pięknego.
Gdzie szukać inspiracji?
Pinterest – absolutny król inspiracji ogrodowych. Tworzysz sobie prywatną tablicę i piniujesz wszystko co Ci się podoba. Ogrody, rośliny, kolory, klimaty, detale. Bez myślenia „czy to będzie u mnie działać”. Najpierw zbierasz, potem filtrujesz. Ja sama mam tam swoje tablice pełne inspiracji i non stop dodaję nowe rzeczy. To nieocenione źródło. Jak coś, to daję link: Mój Pinterest
Instagram – wpisz hashtagi #gardendesign #gardeninspiration #ogrod #ogrodoweinspiracje i przeglądaj. Obserwuj projektantów ogrodów, architektów krajobrazu, szkółki roślin. Zobaczysz nie tylko piękne zdjęcia, ale też realizacje, które pokazują jak teoria wygląda w praktyce.
Książki i czasopisma ogrodnicze – staromodne? Może. Ale dają coś, czego internet nie da! Czas na spokojne przemyślenie, dogłębne opisy, brak rozpraszaczy i ciągłego scrollowania. Przeglądając książkę o ogrodach nie przeskakujesz co 3 sekundy do kolejnego zdjęcia. Możesz się zatrzymać, pomyśleć.
Ogrody pokazowe, botaniczne, targi ogrodnicze, dni otwarte ogrodów – jeśli tylko masz okazję, jedź. Nic nie zastąpi zobaczenia na żywo jak rośliny wyglądają w różnych porach roku i różnych przestrzeniach, jak pachną, jak szumią na wietrze, jak grają ze sobą ich kolory.
Spacery po okolicy – najlepsza darmowa inspiracja. Obserwuj co rośnie u sąsiadów, w parkach, przy ulicach. Co dobrze wygląda zimą, co pięknie kwitnie latem, co jest zadbane, a co zaniedbane. Wyciągaj wnioski.
Jak filtrować inspiracje?
Masz już zapisanych setki zdjęć inspiracji. I co teraz? Teraz przychodzi najtrudniejsza część – selekcja.
Przeglądaj swoje zapisane obrazki i zadawaj sobie pytania:
- Czy to pasuje do moich warunków? (słońce/cień, gleba, klimat)
- Czy to pasuje do mojego budżetu?
- Czy to pasuje do ilości czasu, którą mogę poświęcić na pielęgnację?
- Czy to pasuje stylistycznie do mojego domu, jego otoczenia i okolicy?
Przykład: zakochałaś się w tropikalnym ogrodzie pełnym palm i bananowców. Super. Ale mieszkasz w Polsce. Czy to realne? Raczej nie. Ale! Możesz przenieść klimat tropikalnego ogrodu przez np. rośliny, gatunki o bardzo dużych liściach (funkia, bergenia, rodgersja), gęste nasadzenia, intensywna zieleń. Adaptuj inspirację do swojej rzeczywistości. Możesz też na czas lata do ogrodu czy na taras wystawiać rośliny z domu np. palmy, strelicje, bananowce…
Tworzenie moodboardu
Kiedy już przefiltujesz inspiracje, stwórz moodboard. To może być skoroszyt z wydrukowanymi zdjęciami, osobny album na Pintereście, plik w Canvie. Cokolwiek co pozwoli Ci zobaczyć wszystkie wybrane inspiracje w jednym miejscu.
Na moodboardzie umieszczasz:
- Rośliny, które Ci się podobają
- Dominujące kolory(zieleń, biel, pastele, intensywne barwy?)
- Materiały (drewno, kamień, metal, beton?)
- Nastrój i styl (nowoczesny, rustykalny, romantyczny, minimalistyczny?)
Jak patrzysz na swój moodboard, widzisz pewne powtarzające się motywy? To jest Twój kierunek. To jest odpowiedź na pytanie jak zaaranżować ogród by był w Twoim guście.
Czego unikać przy dodawaniu nowych rzeczy do ogrodu
Masz już pomysł. Wiesz mniej więcej w którą stronę idziesz. Ale zanim zaczniesz działać, ostrzegam Cię przed kilkoma pułapkami, w które wpada KAŻDY, kto projektuje ogród.
Pułapka „wszystkiego po trochu”
Widzisz piękny ogród angielski. Chcesz! Widzisz minimalistyczny ogród japoński i też taki chcesz! Widzisz wiejski ogród z krzątającymi się kurami? No i tego też nie odpuścisz! I teraz chcesz wszystko naraz.
Nie. Po prostu nie.
Ogród to nie encyklopedia stylów. To spójna przestrzeń, która opowiada jedną historię. Możesz mieszać style, ale muszą się uzupełniać, a nie ze sobą walczyć. Nowoczesne formy + drewno + trawy ozdobne + minimalistyczne nasadzenia = działa. Drewno + trawy + kolorowe zrębki+ meble z technorattanu+ tuje + altanka we włoskim stylu = k o s z m a r.
Wybierz jeden główny styl i się go trzymaj . Możesz dodać akcenty z innych klimatów, ale subtelnie. Szkielet ogrodu musi być spójny.
Kupowanie na oślep bez planu
Wiosna. Dzień otwarty szkółki. Wszystko kwitnie, wszystko piękne. Kupujesz: hortensję, bo śliczna; różę, bo pachnie; pięć różnych bylin, bo przecena. Wracasz do domu i teraz pytanie – gdzie to posadzić?
Nie masz planu. Nie wiesz czy te rośliny pasują do siebie. Nie wiesz czy mają takie same wymagania. Sadzisz je gdzie popadnie i za rok połowa zdechła, a reszta wygląda jakby przypadkiem tam wyrosła. Kupowanie pod wpływem emocji to zguba. Wiem, że trudno się oprzeć. Ale weź ze sobą listę. Konkretną listę roślin, które pasują do Twojego projektu. I kupuj tylko to co jest na liście. Serio. To uchroni Cię przed chaosem i zmarnowanymi pieniędzmi. Jeżeli w szkółce coś skardło Twoje serce, czujesz, że musisz to mieć, to polecam od razu kupić kilka sztuk (3-5), żeby posadzić je obok siebie lub w bliskiej odległości. Powtórzenia gatunków tworzą spójność, rytm i harmonię, dzięki czemu unikniesz roślinnego bałaganu.
Kopiowanie 1:1 bez adaptacji
Widzisz w internecie ogród marzeń. Dokładnie taki chcesz. Kupujesz te same rośliny, te same donice, kopiujesz układ. I… coć nie gra. Dlaczego?
Bo tamten ogród był w innych warunkach. Inny klimat, inna gleba, inny budynek i jego otoczenie, inne nasłonecznienie, inny rozmiar. Nie da się przenieść ogrodu 1:1 z jednego miejsca w drugie jak z kalki. Inspiruj się, ale adaptuj. Weź ideę, nastrój, kolorystykę, ale dostosuj do swojej rzeczywistości. To nie jest ustępstwo. To mądre projektowanie.
Robienie wszystkiego co się podoba i rozrzucanie po całym ogrodzie
Masz pięknego klona palmowego i sadzisz go w jednym rogu. Masz lampę ogrodową w stylu loft i stawiasz ją po drugiej stronie. Masz fontannę i ląduje jeszcze gdzie indziej. Wszystko Ci się podoba, wszystko jest ładne, ale… ogród wygląda jak zbiórprzypadkowych elementów. Ogród powinien być spójny, a nie zlepkiem wszystkiego. Jeśli wybrałeś styl nowoczesny, to trzymaj się go w całej przestrzeni. Jeśli stawiasz na naturalizm, to niech to przenika przez cały ogród. Powtarzaj motywy, kolory, faktury. To tworzy harmonię.
Ktoś powie: „Mój ogród i mogę robić co mi się chce! To kwestia gustu!”
Jasne. Możesz. Ale gust to nie jest coś wrodzonego i niezmiennego. Gust to wykładnia tego co znasz, co widziałeś, czego doświadczyłeś. Im więcej obserwujesz, im więcej uczysz się o komponowaniu przestrzeni, dobieraniu kolorów, proporcjach, tym lepszy masz gust. To nie jest atak. To fakt. Możesz sobie wmówić, że Ci się podoba chaos, ale gdzieś głęboko w serduszku wiesz, że widziałeś ogrody, które wyglądają lepiej. Bardziej harmonijnie. I właśnie o to chodzi. Nie o ślepe kopiowanie zasad, ale o rozwijanie tego wewnętrznego uczucia, które podpowiada Ci „to pasuje” albo „to gryzie”.
Podsumowanie – no dobra, przyznaj się, widziałeś coś lepszego
Możemy się bawić w udawanie, że Twój ogród jest idealny i że wszystko jest dokładnie tak, jak chciałeś. Możesz mi powiedzieć, że jesteś w 100% zadowolony i że Twoja przestrzeń jest perfekcyjna.
Ale czy aby na pewno?
Bo ja wiem, że scrollujesz Instagrama i widzisz te pięknie skomponowane ogrody. Widzisz jak rośliny ze sobą grają, jak światło pada na taras o zachodzie słońca, jak wszystko jest na swoim miejscu. I myślisz sobie: „Cholera, u nich lepiej wygląda”. I wiesz co? To jest OK! To nie znaczy, że twój ogród jest do niczego. To znaczy, że masz oczy. I że widzisz różnicę między dobrze zaprojektowanym ogrodem, a przestrzenią utworzoną w całkowicie przypadkowy sposób.
Każdy z nas przez to przechodzi. Ja też. Podoba mi się wiele rzeczy, wiele rozwiązań i ogrodów i szczerze mówiąc, chciałabym mieć je wszystkie. Trudno mi z czegoś zrezygnować, dlatego jestem właśnie na tym wymagającym etapie selekcji pomysłów i podejmowania najważniejszej decyzji: jak ten ogród ma ostatecznie wyglądać.
Z jednej strony dobrze dać sobie czas na przemyślenia, bo wtedy wszystko układa się w głowie. Ale jeśli zwlekamy zbyt długo, pojawiają się wątpliwości. Widzimy nowe inspiracje, nowe trendy i zaczynamy zmieniać koncepcję. Dlatego podjęłam dwie najważniejsze decyzje, które porządkują cały proces projektowy. Pierwsza: w jakim stylu ma być ogród i czy dopuszczam w nim tylko delikatne, subtelne nawiązania do innych estetyk. Druga: kolorystyka, bo to ona buduje charakter i nastrój miejsca. Te dwa wybory są kluczowe. Gdy wiemy, jaki styl i jakie kolory mają dominować, całą resztę dopasowuje się o wiele łatwiej.
Warto obserwować swój ogród przez cały rok. Zobaczyć jak światło pada w różnych porach dnia i sezonach, gdzie zbiera się woda, gdzie jest sucho, co kiedy kwitnie. I powoli, małymi krokami trzymając się tych dwóch wcześniej wspomnianych wytycznych budować coś, co będzie naprawdę Twoje. Przemyślane. Spójne. Piękne.
Jak dobrze zaprojektować własny ogród? Nie ma jednej właściwej drogi. Nie ma też uniwersalnej odpowiedzi. Ale kiedy w końcu znajdziesz swój kierunek, to naprawdę to poczujesz. Nagle wszystko zacznie mieć sens. I wtedy ogród przestanie być źródłem frustracji, a stanie się miejscem, które daje Ci czystą radość.
Więc bierz się w garść i zacznij od małych kroków. Uporządkuj to, co masz, szukaj inspiracji, filtruj je, adaptuj i… przestań się bać. Każdy ogród, nawet niedoskonały, jest lepszy niż żaden, a każdy mały krok przybliża Cię do miejsca, w którym naprawdę będziesz chciał spędzać czas.
Pamiętaj też, że w ogrodzie zawsze znajdzie się coś do poprawienia. Nawet jeśli wydaje Ci się, że wszystko jest idealne, wystarczy komentarz (oczywiście nieproszony) sąsiada czy znajomej: „Ja bym zrobiła inaczej…” i w Twojej głowie pojawia się ziarenko wątpliwości. I zaczyna się karuzela myśli, przesadzania, poprawiania… I wiesz co? To jest właśnie frajda. Nie ma nic złego w poprawianiu, dosadzaniu czy przesadzaniu. Dla wielu to właśnie największa frajda! Ten czas spędzany wśród roślin, dłubanie, zmienianie, udoskonalanie. Ja to naprawdę lubię.
Mówi się, że gdy architekt zaprojektuje dom, jego praca się kończy, a gdy architekt krajobrazu zaprojektuje ogród, jego praca dopiero się zaczyna. I jest w tym ogromna prawda.
Samodzielnie projektujesz ogród i nie wiesz od czego zacząć? Pobierz nasze darmowe tabele do analizy terenu. Pomogą Ci uporządkować wszystkie informacje o Twoim ogrodzie i Twoich potrzebach. A jeśli potrzebujesz pomocy w komponowaniu roślin i tworzeniu harmonijnych zestawień, zajrzyj do naszego Szkicownika Ogrodowego, który na zasadzie zeszytu ćwiczeń pomoże Ci stworzyć ciekawe i spójne aranżacje.
Do dzieła!
Anka
- Konsultacja ogrodowa – czy to się opłaca? Jak mieć piękny ogród bez kosztownych błędów.
- Co posadzić z szałwią omszoną. Najlepsze rośliny do kompozycji. 13 przykładów zestawień roślinnych
- Dlaczego niektóre ogrody wyglądają jak z katalogu, a inne straszą? Jak samemu zaprojektować ogród jak profesjonalista
- Brak pomysłu na ogród? Poradnik dla niezdecydowanych w projektowaniu ogrodu
- Ciekawe pomysły na pustą ścianę w ogrodzie.
Projektowanie aranżacja ogrodów Grójec, architektura krajobrazu, architekt krajobrazu, projektant ogrodów, Lesznowola, Warszawa, Piaseczno, Nadarzyn, Magdalenka, Tarczyn, Radom, Warka, Mszczonów, Rawa Mazowiecka, Nowe Miasto, Białobrzegi, Opoczno, Tomaszów Mazowiecki

Jedna odpowiedź do “Brak pomysłu na ogród? Poradnik dla niezdecydowanych w projektowaniu ogrodu”