Życie kołem się toczy, a historia lubi się powtarzać, dlatego ponownie zjawiliśmy się z ogródkiem pokazowym na Gardenii. Wspaniałe wspomnienia z poprzedniego roku zachęciły nas do udziału w konkursie Inspiracje Aranżacje organizowanym przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Ogrodów. Zasady zgłoszeń były identyczne, jak w poprzednim roku. Możesz przeczytać o zeszłorocznym ogrodzie o tu: Ogród Pokazowy Gardenia 2018, który mam wrażenie, był znacznie ładniejszy i ciekawszy 🙂
Musieliśmy w ogrodzie wykorzystać jedynie drewnianą ławkę od sponsora, a tegorocznym tematem konkursu było “Zielone marzenie”. Idealny temat w środku zimy. O czym można marzyć oprócz wakacji w egzotycznym kraju, na patio pełnym tropikalnych roślin? Gdyby nie ryzyko mrozów, które strzaskałoby wszystkie rośliny w drodze do i z Poznania, zwiedzający podziwialiby orientalny zakątek, który sprawiłby, że poczuliby się jak na wczasach. Nic, tylko się delektować każdym skrawkiem soczystej zieleni.
Mówi się, że pierwszy pomysł zawsze jest najlepszy, ale czemu nie zastanowić się chwilę dłużej i nie stworzyć ogrodu, który natchnąłby innych. Choć trochę nakierunkował myśli we właściwym kierunku. Postanowiliśmy zwrócić uwagę na pewne problemy, które dotykają nas na co dzień. Obecnie są coraz bardziej odczuwalne dla nas wszystkich.
Chcieliśmy, żeby nasz ogródek był przede wszystkim proekologiczny. Chcieliśmy przewałkować ten temat po raz „enty”. No, ale ile razy można?! Można! Do bólu, ponieważ to musi się w nas mocno zakorzenić. Dbanie o naturę powinno być naszym naturalnym odruchem. Powinniśmy to mieć we krwi. Bez dwóch zdań.
Przyjęło się, że ogródki pokazowe na Gardenii mają swoje nazwy, co dodatkowo je wyróżniało spośród innych stanowisk targowych. “Powrót do przyszłości”, bo tak nazywaliśmy nasz ogród, miał informacyjny poster, gdzie można było się dowiedzieć, jakie były główne założenia projektowe, które brzmiały tak:
“Jak wyobrażasz sobie przyszłość na naszej planecie? Co pozostawisz po sobie dla dobra swoich dzieci oraz Matki Natury?
Przesyceni jesteśmy plastikiem, morzem śmieci, duszeni brudnym powietrzem. Taka jest nasza szara rzeczywistość, a rzeczywistość definiuje marzenia. Marzenia o zdrowej, czystej i zielonej Ziemi. Marzenia są największą siłą napędzającą świat. To ludzie z marzeniami kreują przestrzeń, pozytywne wydarzenia, tworzą piękną rzeczywistość. Zacznij marzyć, zacznij działać, by ratować Ziemię!
Ogród “Powrót do przyszłości” nasycony jest symbolami przedstawiającymi potrzebę powrotu do starych, sprawdzonych praktyk ogrodniczych oraz do naturalnych materiałów, by zadbać o przyszłość i ekologię.”
Banalne, ale chwytliwe. Filmową nazwę zawdzięcza również Ewie Soleckiej, filmowej scenografce z duetu Lochoho. Chciałam, żeby dobrze się jej kojarzył, stąd również taka nazwa. Ogromne dzięki raz jeszcze za pomoc w przygotowaniach i budowie. Jesteś wielka!
Projektując ogródek chciałam umieścić na 12m2 jak najwięcej elementów, które wspierają naturę. Powierzchnia niewielka, a pomysłów multum. Zaczęłam od ogółu, a następnie skupiłam się na szczegółach. Ponieważ życie kołem się toczy, a Ziemia nie jest płaska, głównym kształtem przewodnim był okrąg.
Na podłogę wykorzystaliśmy drewniany taras z zeszłorocznego ogrodu pokazowego, bo przecież powinno się recyklingować wszystko, co tylko się da. Drewno było impregnowane naturalną, starodawną japońską metodą Shou Sugi Ban.
Wokół tarasu pojawiły się rośliny na suche i słoneczne stanowiska. Rośliny odporne, mało wymagające, których nie trzeba podlewać. Spośród traw wystawały koszyczki nasienne miododajnych roślin. Roślin, które powinny pojawić się w każdym ogrodzie. Z boku ogrodu pojawiły się wierzby, które jako jedne z pierwszych roślin dostarczają pszczołom posiłek po długiej zimie.
Znalazło się miejsce dla jeża, które zrobione było ze zwykłego pieńka. Na dole pnia wydrążyliśmy domek dla kolczastego przyjaciela. Na ścianie pojawiły się budki lęgowe, a wśród traw poidełka dla ptaków. Te dwa elementy zrobione zostały z materiałów z recyklingu.
Głównym elementem, umieszczonym w centrum ogrodu była rzeźba, nad którą spędziłam długie dnie i wieczory…
Rzeźba, która przedstawia wodne żyjątka. Rzeźba, która ma nam przypominać o tym, że jeżeli chcemy być proekologiczni, powinniśmy przede wszystkim zadbać o czystość wód. Bo bez wody nie ma życia.
Ponieważ naszym zielonym marzeniem jest, by każdy myślał przyszłościowo i zaczął dbać o przyrodę, to dla każdego zwiedzającego mieliśmy podarek w postaci nasion wieloletnich i miododajnych roślin. Wśród nich znalazły się hyzopy oraz jeżówki. Mam nadzieję, że poszły w Świat i choć trochę nakarmią pszczoły.
Przygoda na Gardenii była przednia, a wrażenia niezapomniane. Cały trud włożony w przygotowania i budowę ogrodu przyniósł ogromną satysfakcję.
Wielką radość i ciepełko na sercu przynieśli ludzie, którzy docenili nasz pomysł i wysiłek włożony w ogródek pokazowy. Dziękuję
Mam nadzieję, że do zobaczenia za jakiś czas. Ale raczej już nie przy okazji budowania kolejnego ogrodu pokazowego. Na więcej chyba jestem już za stara 😉
Dziękuję za uwagę,
pozdrawiam,
Anna
Poniżej letnia odsłona ogrodu podczas Festiwalu Ogrodowych Inspiracji w Centralnej Bibliotece Rolniczej w Warszawie
Projektowanie aranżacja ogrodów Grójec, architektura krajobrazu, architekt krajobrazu, projektant ogrodów, Lesznowola, Warszawa, Piaseczno, Nadarzyn, Magdalenka, Tarczyn, Radom, Warka, Mszczonów, Rawa Mazowiecka, Nowe Miasto, Białobrzegi, Opoczno, Tomaszów Mazowiecki
